Ciekawe rozwazania

W jakimś sensie zwierzę mogłoby, lecz w istocie nie może powiedzieć „ja bywałem”. Podobnie bywa zresztą z człowiekiem, który śpi; zwierzę to może uśpiony człowiek. a człowiek to zwierzę wyzwalające się ze snu natury… Najczęściej nie wiemy, jak odnieść się do zwierzęcości, którą najdawniejsi ludzie z. jakichś bardzo głębokich powodów wyposażali w życie boskie. My wszakże 7 łatwością traktujemy zwierzęta jak rzeczy. Od samego początku były one zarazem rzeczami i istotami podobnymi do nas. niekiedy nawet jakimiś nie-pochwy mym i aspektami boskości Gdy ludzie uczynili z innych ludzi niewolników, nareszcie ujrzeli przed sobą ludzi, którzy utracili godność ludzką i liczyli sic już zatem jako rzeczy. Ta głęboka degradacja miała swoje granice, gdyż życie niewolników , które nigdy nie stale się zwierzęce, nic sprowadzało się też wyłącznie do nieobecności urzeczowienia. .Niewolnictwo z konieczności było fikcją, a niewolnicy nigdy naprawdę nic- przestali być ludźmi. Jednakże fikcja, dzięki której nasi przodkowie mogli na swoich bliźnich spoglądać jak na rzeczy, posiada głęboki sens. Przejawia sie ona głównie w fakcie, że istoty ludzkie mogą być dobrami użytecznymi, przedmiotami własności i transakcji. W tej jednak mierze, w jakiej owe istoty ludzkie wyzuły się z części swoich praw na rzecz nadrzędnej całościowości, uzyskują one możność bycia funkcją rzeczonej całościowości — na przykład funkcją erotyczną.